sobota, 8 listopada 2014

Sweet Revenge - Nieznane towarzystwo (Trenton)

Jebany kucyk parafialny. Jak mu się nie podoba to niech się pierdoli, nie będzie mi kurwa przywódca rozkazywać. Takie jest życie. Boshe, mam go dość. Stoi i tak zadufany z fochem i czeka na przeprosiny. Nie będę przepraszać, niczym nie zawiniłam. Dobra, dość tego towarzystwa.
Ruszyłam szybkim krokiem do lasu, nie będę z tymi junikornami na łące siedzieć, bo jeszcze będę musiała im wpierdolić, a tego na sam początek nie chcę. Po chwili ten sam ogier znowu mnie zaczepił.
T: Ey! Może zaczniemy od nowa? - uśmiechnął się.
S: Spadaj ćwoku. - warknęłam.

~~Trenton~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz